Cześć:)
Jak zapewne wiecie od kilku miesięcy zmagam się z różnymi okołoporodowymi problemami. Po pierwsze: wypadające garściami włosy. Po drugie: kłopoty z cerą - jakbym znowu była nastolatką, ech! Po trzecie: zbędne kilogramy, których nabawiłam się w zasadzie po porodzie:/ kiedy okazało się, że muszę naprawdę sporo jeść, żeby móc wykarmić Małą...
Na szczęście udało mi się poradzić sobie z emocjami, co na początku było bardzo trudne. Bo burza hormonów, stres, niedosyt snu i kompletny brak czasu dawały mi się mocno we znaki:/ Na szczęście jest już SUPER:)