Cześć:)
Jak wiecie zapewne jestem eko świrem:) A takim na maxa stałam się na początku ciąży, kiedy to zaczęłam z uwagą analizować składy wszystkich kosmetyków, żywności, środków czystości... Najbardziej bolał mnie fakt, że praktycznie wszystkie moje ówcześnie ulubione kosmetyki musiały pójść w odstawkę:/// I nagle okazało się, że nie mam się czym malować?!? Szukałam czegoś w sieci i natknęłam się na firmę Felicea. Polska marka produkująca eko kolorówkę??? To jest to! - pomyślałam i zapragnęłam przetestować WSZYSTKO;)