Hej:)
Już grudzień, czyli wkrótce minie kolejny rok mojego blogowania;) To też czas podsumowań i opracowywania nowych, ambitnych planów na przyszłość... Was też tak to przeraża??? Nigdy nie udaje mi się ogarnąć tych wszystkich postanowień noworocznych. Grunt, że idę do przodu. A słabości? Każdy je ma:)
Dziś będzie o przełomowym gadżecie. Coś zdecydowanie dla kobiet. I to odważnych - haha! Mowa tu o kubeczku menstruacyjnym. TAK, wiem! Brzmi to dość abstrakcyjnie, a nawet dziwnie. Wielu może przerażać albo obrzydzać sama jego nazwa. Ale powiem Wam, że warto jest się skusić i po prostu spróbować. Być może Wasze życie już nigdy nie będzie takie samo... BTW, też się bałam;)

