niedziela, 11 września 2016

Moje bolognese, zapraszam!/ My bolognese, enjoy!

Hej:)

Dziś pokażę Wam nasz ulubiony, szybki obiad:) Jest to spaghetti z sosem mięsno-pomidorowym z dodatkiem cukinii. W domu nazywamy go naszym bolognese;)

Gotujmy zatem!


sobota, 10 września 2016

Rimmel Stay Matte - must have każdej matki i nie tylko;)/ Rimmel Stay Matte

Hej:)

Dziś będzie o kultowym kosmetyku, o którym chyba już wszystko zostało dawno temu powiedziane, ale ponieważ należy on do moich ulubieńców, muszę dodać trzy grosze od siebie;)

Cóż to takiego?
.
.
.

Puder matujący w kamieniu Stay Matte firmy Rimmel. Kupiony oczywiście na wielkich obniżkach w Rossmannie, mocno eksploatowany, sięgnął już dawno dna, więc mogę wyrazić swoją opinię:)

niedziela, 28 sierpnia 2016

Kosmetyki i gadżety do zadań specjalnych (rower, rolki, jogging - to nie problem)

Hej:)

Odkąd wróciłam do pracy, mam mniej czasu na blogowanie, kupowanie, czytanie internetów;) Ale za to staram się ZAWSZE mieć czas dla mojego dziecka, na aktywność fizyczną i na wspólne posiłki. O to dbam szczególnie. Ponieważ jeżdżę do pracy rowerem, potrzebuję też specyficznych gadżetów jak: mokre chusteczki do demakijażu i nie tylko;), kremik zawsze dobrze mieć pod ręką, perfumy bez alkoholu na lato, Carmex z filtrem i oczywiście dobry antyperspirant;))) Najlepiej wszystko
w kompakcie, żeby się nie przemęczać...




Naturalny peeling czarnuszkowy? To musi być VIANEK

Cześć:)

Jednym z często pomijanych przeze mnie kosmetyków był kiedyś peeling. Owszem, używałam tych do twarzy. Najpierw gruboziarnistych, potem enzymatycznych, następnie ciut bardziej naturalnych... A o tych do ciała jakoś zapominałam. A to szkoda mi było opalenizny, a to pieniędzy, bo to przecież zbędny gadżet tak naprawdę - myślałam... Jakże się myliłam! Teraz nie wyobrażam sobie pełnej pielęgnacji bez świadomego oczyszczania całego ciała, umysłu i duszy...  O tym może innym razem. Dziś natomiast skupię się na wygładzająco-nawilżającym peelingu do ciała z nasionami czarnuszki made by VIANEK. Tak tak - to kolejna już odsłona swojsko brzmiącego Sylveco;)




Salon d'amour, czyli fryzjer, biuro matrymonialne i oszustwo w jednym;)

Cześć:)

Jako matka tęsknię za trzema rzeczami: czytaniem, chwilami samotności i ciszą;))) Można się śmiać albo oburzać, ale taka jest prawda:) Każdy z nas czasem potrzebuje czasu dla siebie, choćby na maseczkę, pedicure czy poczytanie książki. U mnie są to takie nanosekundy szczęścia, że celebruję je jak największe święta:) No i ostatnio udało mi się nawet skończyć czytać książkę,  łał! Trwało to chyba kilka tygodni ale w końcu się udało;))) Dlatego zapraszam na recenzję:)




Słów kilka o tym jak oswoiłam bób, czyli pyszna i aromatyczna sałatka z bobu, jajek i boczku

Cześć:)

Wiem, że sezon na bób minął bezpowrotnie i już cieszę się na wysyp dyni, który to już wkrótce;) Jesień, zima - te sprawy... Ważne jest pozytywne nastawienie
i umiejętność cieszenia się każdą porą roku i jej urokami;) Nigdy nie lubiłam bobu. Ani jego smaku, ani zapachu. nie przemawiały do mnie nawet argumenty na temat tego, jak bardzo jest on zdrowy i pożywny. Jedzony solo dalej mnie nie kręci, ale
w tym roku postanowiłam go oswoić;) Wybór padł na nieinwazyjną sałatkę stuningowaną innymi składnikami i uwaga! zaskoczyło!!! Nie tylko ja jestem nią zachwycona. Więc, jeśli tak jak ja macie zamrożony bób, zapraszam na przepis dnia:)




Rexona - ochroną na każdą pogodę, czyli nowe testy antyperspirantów

Hej:)

Co prawda lato się kończy, ale wcale nie oznacza to, że będę potrzebowała lżejszej tarczy ochronnej. Ooo nie - moje życie jest zbyt aktywne;) A już zwłaszcza odkąd zostałam mamą:) Czasu ciągle brakuje, a pomysły sypią się jak grzyby po deszczu;))) Do pełni obrazu dodajcie sobie jeszcze moją alergię i już wiecie dlaczego nie mogę sobie pozwolić na kupno byle jakich antyperspirantów...

Mam kilka pewniaków, ale nie byłabym sobą gdybym nie szukała dalej testując wszystko, co wpadnie mi w ręce. Tym razem padło na markę Rexona. Ich reklamy kojarzę od dzieciństwa: super silne i piękne dziewczyny na pustyni, łamiące kolejne rekordy wytrzymałości nie pocąc się przy tym ani trochę pod pachą... Czy to
w ogóle możliwe???



Translate

Obserwatorzy