wtorek, 21 lipca 2015

Wcale nie było tak dzidziusiowo.../ It wasn't so babylicious...

Hej:)

dziś kilka słów na temat pielęgnacji maleńkich dzieci, czyli o kosmetykach bardzo delikatnych, wydawałoby się...

Jakiś czas temu w lokalnej mydlarni zakupiłam taki oto specyfik:






Zapowiadało się bardzo dobrze. Uważnie przeczytałam skład i opis producenta...


• do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry dziecka,
• nawilża, natłuszcza i łagodzi podrażnienia,
• od pierwszych dni życia,
• pH przyjazne dla skóry dziecka,
• oparte na naturalnych olejach oraz emulgatorach,
• ekstrakt z kwiatów stokrotki chroni skórę przed utratą wody, jednocześnie ją odżywiając i wygładzając,
• kompleks prebiotyków stymuluje wzrost pożytecznej flory bakteryjnej,
• lekka konsystencja ułatwiająca rozprowadzanie,
• przebadane pod kontrolą pediatry i dermatologa wśród osób o skórze wrażliwej ze skłonnością do alergii i atopii,
• nie zawiera parabenów, alergenów, barwników, silikonów i parafiny
.

Skład:

Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-Caprylate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Lanolin, Helianthus Annuus Seed Oil, Bellis Perennis Flower Extract, Panthenol, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Cellulose, Cetearyl Alcohol, Sodium Polyacrylate, Isotridecyl Isononanoate, Trideceth-6, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Triethanolamine. 


Opakowanie ma wygodną pompkę i 300 ml. A sposób użycia banalnie prosty:
Niewielką ilość mleczka rozgrzać w dłoniach. Rozprowadzić na skórze dziecka, delikatnie wmasować. Nie stosować na uszkodzoną skórę. 
Niby wszystko jest ok, ale...
po pierwsze mleczko ma bardzo dziwnie słodki zapach. Nawet dla mnie jest on zbyt nachalny, nie wiem jak radzi sobie z nim mały nosek mojej córeczki. Długo zastanawiałam się z czym on mi się kojarzy, bo ewidentnie jest bardzo znajomy... I już wiem - pachnie tak samo jak nagietkowe mydło glicerynowe Biały Jeleń, którego używałam do higieny intymnej w czasie ciąży, ponieważ tylko ono nie powodowało podrażnień. Nie zachwycił mnie tam skład, ale działanie przezwyciężyło;) Zapachu tego jednak nie jestem w stanie zdzierżyć;)))
Konsystencja mleczka jest całkiem ok, po rozgrzaniu w dłoniach dobrze się nakłada. I na koniec jeszcze jeden minus ode mnie: po kilku aplikacjach nogi mojej córci zrobiły się dziwnie szorstkie - obawiam się, że to przez to mleczko:( Aktualnie go nie używamy i czekamy czy nastąpi jakaś poprawa kondycji skórki. Dlatego nie jestem w stanie polecić tego kosmetyku, dopóki się nie przekonam, czy to jego wina... Poza tym, przez ten dziwny zapach może być mi trudno wykończyć go samej:/



Hey:)

today few words about little babies care. It should be very very delicate, but...


Few weeks ago I bought this product in my nearest soap-store. It should be perfect especially for new-born children with pure and natural ingredients and its advantages.

Ingredients:
Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-Caprylate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Lanolin, Helianthus Annuus Seed Oil, Bellis Perennis Flower Extract, Panthenol, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Cellulose, Cetearyl Alcohol, Sodium Polyacrylate, Isotridecyl Isononanoate, Trideceth-6, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Triethanolamine.


We receive 300 ml in a plastic bottle. First - the smell! Strange, sweet, intrusive. Even for me it's too strong. The texture is quite nice and creamy, but I'm really afraid our girl gets allergy after using this balm. That's why I can't recommend this product for now.

Something more about it: look at the picture below.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers