sobota, 28 lutego 2015

Płynne złoto z apteki/ Liquid gold from the pharmacy

Witajcie, 

jak zapewne wiecie jestem uzależniona od stosowania olejków
w codziennej pielęgnacji. Nabrało to dla mnie dodatkowego znaczenia odkąd jestem w ciąży i zależy mi na dobrej kondycji mojej skóry. Wprawdzie głęboko wierzę, że moje zaprawione w sportowych bojach ciało nie zbuntuje się do końca, bo póki co jest bardzo dobrze:)


Dziś przychodzę z recenzją produktu z Manufaktury Aptecznej. Mowa tu o olejku arganowym.



Hello:)

I am addicted to natural oils in my daily routine. Especially pregnant women should take care of their bodies. Today I've got a review for you and this is argan oil from Manufaktura Apteczna.





Kto jeszcze nie czytał, zapraszam:
znajdziecie tu szczegółowy opis produktu. Ja ze swojej strony mogę dodać, że opakowanie o pojemności 100 ml jest dość wydajne. Przy stosowaniu na twarz i/ lub włosy byłoby nawet baaardzo wydajne. Ja swoją butlę zużyłam głównie na duże partie ciała: uda, biodra, brzuch
i piersi. Skóra w tym miejscu jest ładnie napięta, ma zdrowy koloryt, jest dobrze nawilżona i odżywiona. Nic jej nie brakuje, no i póki co rozstępów brak:)))

Olej ma bardzo delikatny i przyjemny zapach, bardzo szybko i ładnie się wchłania, nie zostawia tłustych plam na ubraniu i ma jeden najlepszy skutek uboczny: świetnie odżywia paznokcie. Moje stały się widocznie mocniejsze i bardziej elastyczne (?) Chodzi o to, że nawet jeśli już udało mi się wyhodować długie paznokcie, to zawsze nadchodził moment krytyczny, kiedy to któryś łamał się przy samej nasadzie jako pierwszy. Przy pewnej długości, moje paznokcie stawały się bardzo kruche. Teraz ten problem zniknął. Oprócz tego, niecałe dwa tygodnie temu oparzyłam sobie palec w zgięciu. Była to ranka mała, ale miejsce niefortunne. Bolało i ciągle się urażałam. Po kilkunastu dniach, po oparzeniu nie ma śladu. Ładnie się wygoiło, nie mam blizny, ani ciemniejszego placka. O tego typu działaniu oleju arganowego słyszałam wielokrotnie, ale szczerze powiedziawszy nie dowierzałam.

Bardzo ładnie sprawował się również na twarzy: mojej trzydziestoletniej i okazjonalnie na maminej – trzydzieści lat więcej;)
i ustach! Załączona pipeta ułatwia aplikację. Użyłam go na włosy, tutaj działanie też bez zarzutu. Wprawdzie mógłby być moim jedynym
i uniwersalnym kosmetykiem, ale Manufaktura musiałaby zacząć rozlewać go chyba do litrowych butelek;)))


Warto również zwrócić uwagę na aktualne certyfikaty produktu: ECOCERT, USDA Organic i EU Organic farming.


If you missed my previous post click here:
http://dobrakarmaiwony.blogspot.com/2015/02/olej-arganowy-z-manufaktury-aptecznej.html

A bottle 100 ml is really productive. If you like to use it for your face and/ or hair it will be long lasting. I used my oil for huge parts of my body: thigs, hips, belly and breast. My skin is more tight, has nice and fresh colour, it's nourished and moistured. And no stretch marks, whoaaa! But, you know two months left;)

This oil has a nice and delicate smell, it's absorbent, not soiling and it's the best nail medicine ever! My nails became stronger and more elastic (?) Even when I had long nails I knew it from the very first beginning that one day day one nail will be first... and then blood and pain:/ Now it's gone, my nails are more flexible. And almost two weeks ago I burned my finger and now it's gone. I heard also about it, but I couldn't believe. It works, really!

I tried to use it for my face and hair and it was also great. Pipette added in our set is very helpful. For me this could be only one universal product but I need to have it in 1 liter can;)))

This product has also international certificates: ECOCERT, USDA Organic and EU Organic farming.























Po więcej informacji odsyłam na stronę firmy: 
i na fan page na Facebooku:  


and via Facebook:  


Z całego serca wszystkim ten produkt polecam. Myślę, że przyda się również do pielęgnacji Maluszka:)

Chętnych zapraszam na zakupy tutaj: http://www.ceneo.pl/24036134

I kindly recommend you this product. I think it will be perfect even for my Little Baby:)

If you want to buy this argan oil click here: http://www.ceneo.pl/24036134







piątek, 27 lutego 2015

Miłość w Toskanii/ Love falls

Cześć:)

dziś kolejna recenzja książki z Toskanią w tle:) uwielbiam tego typu literaturę: książki poniekąd podróżnicze, kucharskie, ciepłe niczym słońce w Toskanii, pisane niby od niechcenia, a jednak wciągające...

Z takim też apetytem zabrałam się za książkę Miłość w Toskanii autorstwa Esther Freud - prawnuczki Zygmunda Freuda... byłam bardzo ciekawa...

Jest to historia brytyjskiej nastolatki, która z ojcem, z którym tak naprawdę niewiele ją łączy, wyrusza do Włoch na wakacje. To tam dziewczyna zyskuje okazję poznania jego prawdziwej historii, miłości
i meandrów dorosłego życia. Mamy obietnicę tajemnicy, kontrowersji, pikanterii, a dostajemy nudnawą opowieść w stylu wampirzej sagi dla nastolatków. Za mało Toskanii we Włoszech, za mało smakowitej kuchni i świeżości, a i miłość opisana w książce smakuje jak zwiędła zimowa sałata z mojej lodówki. Nikt nie ma ochoty po nią sięgać...
Moje jedyne i ciągłe skojarzenie podczas czytania tej książki to plakat reklamujący film Basen.

Ogólnie książkę przeczytać można, ale zapamiętać niekoniecznie.


Hi:)

next book review this time:) I'm a dreamer, that's why I'm always reading everything with word: Tuscany. Love falls is a nice novel written by Esther Freud - Sigismund Freud's great-grand-daughter.

It's all about a British teenager, who spent few weeks in Tuscany with her father. She actually didn't know him well, nothing about his private life, love, women... It should be quite dark story, with secrets, controversial moments, strange relationships... but for me it's more like vampire saga or Swimming Pool movie;) Well, you have to read it:)








czwartek, 26 lutego 2015

M-life – jak ja lubię niespodzianki:)/ M-life – I'm loving it:)

Cześć z samego rana:)

dzisiejsza pogoda nie rozpieszcza:/ Dlatego bądźcie dobrzy dla siebie:) zjedzcie coś dobrego, poczytajcie, odetchnijcie choć przez chwilę, lub tak, jak my weźcie się za konkretną robotę;) U nas ruszyła transformacja małego pokoiku;))) efekty prac pewnie wkrótce ujrzą światło dzienne:)

Ja od rana lubię otaczać się ładnymi rzeczami i tak przychodzę pokazać Wam, co dostałam od Pani Moniki. Tworzy ona modną i wyjątkową biżuterię, którą możecie obejrzeć na Facebooku:

Zachęcam do przejrzenia, bo jest w czym wybierać. Zdecydowałam się na zestaw dwóch bransoletek w marynistycznym klimacie, które też świetnie sprawdzają się zimą z dżinsem, swetrami i dresówkami.
A latem będą idealne przy biało-czerwono-granatowych zestawach,
z lnianymi spodniami i moją nową biało-granatową plisowanką
a la Monaco Chic i balerinkami od Melissy.


Hello in da mornin':)

today's weather isn't nice and optimistic:/ but don't forget to be good for yourself:) Eat something really delicious, read a book, take a deep breath or... start to work hard, just like me;))) We started our little room transforamtion;))) results soon:)

I started today with a very simple breakfast. And I wanted to show you what I got from Mrs. Monika. She is a hand-made jewellery designer. Check her Facebook:

I chose two bracelets. It's marine style, but it's also perfect in the winter:) I used to wear them with jeans jacket, sweaters, sweatshirts... In the summer I'm gonna mix it with red-white-navy sets, linen shorts and my brand new tucked mini skirt a la Monaco Chic plus Melissa shoes.



Zestaw startowy: męskie kanapki, miła lektura i coś kobiecego;)/ Start set of the day: masculine sandwiches, nice book and something feminine;)


Piękności/ Isn't it beatiful?


Smakowity prezent od koleżanki:)/ Delicious gift from a friend:)


Kubas hand-made kupiony ostatnio./ I bought this hand-made cup few days ago.


Miód z rodzinnych stron./ Honey from my hometown.




Spójrzcie na te kolory./ Look at these colours.






W zestawie najpiękniej./ The most beatiful set I've ever seen.












Kupując hand-made macie możliwość bycia oryginalnym, wyróżnić się
z tłumu i mieć przede wszystkim wpływ na efekt końcowy Waszej wymarzonej biżuterii, sukienki, poduszek, mebli etc.
Szczerze wszystkim polecam! Wspierajmy naszych twórców!!! Warto!

When you buy hand-made things, you can be more original, more expressive, create yourself and just decide how it's gonna look like: your jewellery, dress, pillows, furniture etc.
I kindly recommend you Polish hand-made artists. It's really worthy!

środa, 25 lutego 2015

Moje pierwsze zamówienie – Make up Revolution/ My first order – Make up Revolution

Cześć:)

jakiś czas temu skorzystałam z kodu rabatowego w pewnej drogerii internetowej i skusiłam się na cztery produkty z Make up Revolution. Tak, wiem, nie są to jakieś ekskluzywne kosmetyki, ale szał, jaki ogarnął całe internety tylko mnie zaciekawił...

Zdecydowałam się na zestaw do konturowania twarzy, róż, dwustronną kredkę do brwi i bazę pod cienie. Niestety nie udało mi się nigdzie znaleźć składów, więc kupowałam w zasadzie w ciemno:/


Hi:)

I bought few cosmetics from Make up Revolution via Internet last days. Of course all because of promotions! Yes, I know it's not so exclusive brand, but I was just curious;)

I ordered contour face kit, blush, eyebrow kit and an eyeshadows base. Unfortunately I couldn't find ingredients, so I bought it all just like by mistake;)




Swatch'e różu: efekt delikatny i intensywny. Odcień Sugar jest bardzo naturalny, apetycznie różowy, pasuje do każdej karnacji. W składzie dwa parabeny, więc chwilowo jak dla mnie nie bardzo:/ Blush: you can have a delicate and intensive effect. My colour: Sugar is appetizing pink, perfect for every complexion. But still has two parabens, so not for me at the moment:/


Mój ciemny brąz do brwi. Tu też szkodliwe substancje w składzie./ This is my dark brown eyebrow kit with chemicals inside:/



Baza pod cienie w bardzo naturalnym kolorze. Niestety nie wszystkie cienie trzymają na niej fason i zło w składzie:/ Eyeshadow base, unfortunately it's not perfect plus chemicals inside:/


Zestaw do konturowania twarzy to chyba mój ulubiony produkt z tego zamówienia. Daje bardzo ładny, naturalny efekt. Oczywiście przy odrobinie umiejętności;) i UWAGA: nie przesadźcie z ilością;)))/ A contour face kit is my favourite product with a very nice and natrural effect. Of course remember, that enough is always a bit of product;)))




Ogólnie produkty niezłe, w kierunku do dobrych. Czepiam się składów, ponieważ jestem w ciąży i zalew trucizny dookoła trochę mnie przeraża. Pamiętajmy, żeby w miarę możliwości ograniczać ich ilość. Teraz mam jeszcze ochotę wypróbować jakieś ich paletki cieni, ale zapasy w łazience skutecznie mnie odstraszają;)

Znacie produkty Make up Revolution?


I can recommend you these products. I'm not 100 % satisfied with their ingredients, because I'm pregnant now, but later all will be perfect I think;) Remember, try to avoid chemicals especially when you're pregnant or breastfeeding;)
I wanted to try also their eyeshadows palette, but my colorful reserves make me nervous;)

Do you know these products?

wtorek, 24 lutego 2015

Golden Rose Velvet Matte lipstick – moja recenzja/ Golden Rose Velvet Matte lipstick – my review

Cześć, dziś przychodzę z recenzją pewnej pomadki.

Bardzo lubię zachodzić do Golden Rose, bo czuję się tam jak Alicja
w krainie czarów, albo jak dziecko w fabryce czekolady. Wszystkiego jest dużo, kolorowo i nie wiadomo na czym się skupić;)

Lubię ich lakiery do paznokci, mimo, że staram się ich obecnie nie nadużywać;) Mam dwa bardzo fajne eyelinery w intensywnych kolorach i kredkę do paznokci.

Już jakiś czas temu czaiłam się na kultową już matową pomadkę. Zachwytom w sieci nie było końca, ciągle słyszałam rekomendacje koleżanek... aż w końcu zrobili jakąś promocję i się skusiłam. Nie miałam żadnych preferencji kolorystycznych, więc wybrałam odcień polecony przez ekspedientkę, dość naturalny w opakowaniu numer 26. Jest to nudziak w odcieniu brzoskwiniowym, ale raczej w kolorze ust, bynajmniej nie wpada w pomarańczę. Test na ręce;) wypadł nie najgorzej, a cena bodajże 8,90 zł jakoś mnie nie zniechęciła. 

Opakowanie sprawia wrażenie solidnego, takiego, które nie połamie się przy najbliżej okazji. Pomadka jest bezzapachowa i ma przyjemną konsystencję, na ręce bynajmniej.

Daje idealnie matowe wykończenie, jednak moje usta strasznie jej nie lubią. Nie wiem, może trafiłam na jakiś felerny egzemplarz:/ Nie cierpię na syndrom ust przesuszonych, z zadziorkami czy rankami. Raczej staram się o nie dbać najlepiej, jak mogę, na noc zawsze Carmex, na co dzień peelingująca pomadka z Sylveco. Kolorowych szminek codziennie nie używam... Powiem szczerze, że chętnie kupię jeszcze jakiś inny odcień. Może delikatny róż... Bo ten na ustach zupełnie mi nie odpowiada. Robi się jakiś taki rudy, nienaturalny, no i okropnie wysusza wargi. Jest to bardzo niemiłe uczucie. 
Niestety więcej szans już jej nie dam:/// ale spróbuję z jakimś innym kolorkiem;) Może tym razem będzie nam po drodze:)


Hi, today I've got a review for you.

I really like Golden Rose. For me it's just like Alice in wonderland or Willy Wonka;) a very colorful small world is like a fairytail...

I like their nail polish, eyeliners, crayons...

And I bought also matt lipstick. I heard something about it, I got few recommendations, but for me it's a trash:/ Thanks God I bought it for 8,90 PLN. My number is 26 and it should be a very natural peachy nude colour. I tried it on my hand only and at home I was sooo disappointed, beacuse it's rather orange or coral, not so natural anyway. It's matt, that's a fact, but even for my very nourished lips it looks cheap if you know what I mean;) the whole effect looks like very unhealthy lips with soft skin. Awful! Maybe next time I'll buy another one, something more pink (?)









Znacie te pomadki?
Do you know this lipstick?

poniedziałek, 23 lutego 2015

Q&A: Demakijaż – temat rzeka;)/ Q&A: Make-up removal – the subject of our lesson;)

Hej:)

Nie wiem, jak Wy, ale ja ciągle szukam demakijażu idealnego. Czegoś delikatnego, ale skutecznie usuwającego kolorowy makijaż, nie szczypiącego w oczy, nie podrażniającego i nie wysuszającego skóry... Słowem, kosmetyku idealnego:)

Przez lata zużyłam setki, jeśli nie tysiące tego typu produktów i nic mnie specjalnie nie urzekło. Zawsze mam jakieś ALE...

Niby nie maluję się mocno, nie używam kosmetyków wodoodpornych ani sesyjnych podkładów, ale i tak zawsze jakiś dyskomfort pozostaje. Najbardziej męczące jest szczypanie w oczy i mgławica;) Do tego pojedyncze wypadające rzęsy, grrr... no i te składy:///

Dlatego postanowiłam szukać pomocy u kosmetologa – Anny Jurgielaniec, klik:


Hey:)

I'm still looking for a perfect make-up removal. I need something very delicate, but effective with my daily make-up. Something to avoid my tears;), skin irritations etc. I need something really amazing!


I used hundreds of different products, but without any rave. I'm not wearing decided make-up, no waterproof cosmetics, strong foundations, but... I hate these unnecessary tears, nebula effect;), few left lashes, and ingredients, of course:/

That's why I decided to ask our cosmetologist – Anny Jurgielaniec, click:
http://dobrakarmaiwony.blogspot.com/2015/01/q-czyli-kto-pyta-nie-badzi-q-questions.html






Jak to jest z demakijażem? 

Po pierwsze czym skutecznie i bezpiecznie zmywać makijaż kolorowy oka? Taki codzienny, nie wodoodporny. Raczej podkład, baza, cienie, kreska, tusz? Bo mimo mnogości produktów, trudno o coś dobrego. Bo albo efekty słabe, albo produkt mało wydajny a skóra bez sensu ponaciągana i zaczerwieniona. Albo mgławica i szczypiące oczy.
Ja już chyba nie mam siły...


Najlepszy demakijaż to taki, który nie wymaga stosowania wody z kranu.
Dla skór bardzo suchych, naczynkowych - np. emulsja Cetaphil (bez użycia wody, emulsję aplikujemy na dłonie, myjemy nią twarz i usuwamy wszystko płatkami kosmetycznymi, można je nasączyć wodą termalną). 

Dla skór trądzikowych, tłustych, mieszanych, normalnych - płyn micelarny, np. Bioderma Sensibio.

Niewiele jest produktów, które mają krótki, a treściwy i konkretnie działający skład. Wiele jest produktów na rynku, które zawierają w swoim składzie zbędne do mycia dodatki, które zwykle są tanim surowcem.

To o czym piszesz, że skóra jest ponaciągana i zaczerwieniona to może nie być tylko wina produktu do mycia twarzy. Często takie problemy są związane z nieodpowiednią pielęgnacją twarzy. Może być też tak, że to początek zmian, nie do końca dobrych. Warto się temu zawczasu przyjrzeć...


Nie pozostaje nic innego, jak po prostu porządnie wziąć się za siebie:) A skóra z pewnością będzie nam bardziej łaskawa;)

Znacie Cetaphil? Polecacie?


How about make-up removal?

If there is any effective and safe way to remove our make-up? Not waterproof, a daily one? Foundation, base, eyeshadows, eyeliner, mascara? There are thousands of products, but nothing special for me exactly. I'm not satisfied with the effects, or they are just nonproductive and my skin hurts all red... What to do?

The best make-up removal is to avoid water.
For dry and capillaries skin there is one good product – Cetaphil lotion (no water: apply on yuor face, wash it and remove rests with cosmetic pads, you can add some thermal water).

For young, oily or combination skin I prefer micellar water, for example Bioderma Sensibio.

There are not many products with short and concise ingredients. Most of them have unnecessary detergents, which are just very cheap.

If your skin is red and irritated it could be a bigger problem. Maybe rest of your daily routine is also not the best for you?!? Well, it's good to check it next time...




Hmmm, so you can see, it's good to be a egoist sometimes. Be good for yourself. It's worthy!

Do you know Cetaphil?


niedziela, 22 lutego 2015

Zupa-krem z pieczarek/ Mushrooms creamy-soup

Hej:)

dziś przepis na bardzo szybką i łatwą zupę-krem z pieczarek Ma ona bardzo ciekawy, intensywnie pieczarkowy smak. Można ją wzbogacić grzankami, groszkiem ptysiowym, krokietem... Dosmaczyć śmietaną, oliwą czosnkową lub truflową. Ja wybrałam wersję czystą z dużą ilością natki pietruszki:)

Składniki:

  • jarzyna
  • pieczarki
  • cebula
  • masło
  • ziemniaki
  • woda
  • sól, pieprz, ulubione zioła


Warzywa myjemy i kroimy byle jak, będą potem zmiksowane;) Na maśle złocimy cebulę i dodajemy do niej pieczarki. Całość dusimy do miękkości. Przekładamy do garnka, dodajemy resztę warzyw i chwilę razem smażymy. Zalewamy całość wodą, przyprawiamy i gotujemy do miękkości. Gdy zupa lekko ostygnie, blendujemy i serwujemy
z ulubionymi dodatkami:)

Smacznego:)


Hey:)

today a very fast and easy creamy-soup with delicious intensive mushrooms flavour. You can serve it with croutons, choux pastry balls, croquet... or add sour cream, garlic or truffle oil. I chose a basic version this time with parsley:)

Ingredients:

  • mixed vegetables, standard soup combination;)
  • mushrooms
  • onion
  • butter
  • potatoes
  • water
  • salt, pepper, favourite herbs


Wash all vegetables and cut them into small pieces. Fry onion with butter and then add mushrooms. Simmer until it will be soft. Take it to the pot, add rest of your vegies and fry it all together for a while. Add water and spices and boil it for about half an hour. When your soup cool down a bit, use a stick blender and serve it with your favourite extras:)

Bon apetit!



sobota, 21 lutego 2015

Oleje w pielęgnacji/ Natural oils – body care

Olej – słowo wszystkim nam znane, ale większości zapewne tylko
z kuchni:)

Na szczęście coraz częściej sięgamy po naturalne produkty: kosmetyki, żywność, ręcznie robione zabawki, meble, ubrania... zaczynamy doceniać kunszt rękodzielników i swoje zdrowie, przede wszystkim!


Te produkty są, bo muszą być droższe, po prostu. Chodzi tu głównie
o nasze bezpieczeństwo, dlatego warto się zastanowić zanim po raz kolejny sięgniemy po chiński, tani plastik z marketu.

Tak też jest z olejami, których stosowanie stało się ostatnio bardzo modne... i zdrowe. Najczęściej da się usłyszeć o oleju arganowym, zwanym złotem Maroka. Ale warto też otworzyć się na inne opcje, często nawet rodzimych firm z naszych polskich roślin. Ważne, żeby były naturalne, nierafinowane i najlepiej z certyfikowanych składników. Pamiętajmy, żeby przechowywać je w ciemnych, chłodnych pomieszczeniach i najlepiej w ciemnym szkle.

Olej arganowy: jest to bogaty olej, składający się z nienasyconych kwasów tłuszczowych, głównie oleinowego i linolowego. Zawiera naturalne przeciwutleniacze, które chronią nas przed wolnymi rodnikami, a także liczne związki o działaniu antyoksydacyjnym, regeneracyjnym i promieniochronnym, takie jak: karotenoidy, polifenole, fitosterole, witamina E. Ma on działanie nawilżające, poprawi elastyczność i napięcie skóry, pomoże w leczeniu poparzeń posłonecznych, złagodzi podrażnioną i wysuszoną skórę. Wzmacnia również włosy i paznokcie. Nadaję się też do pielęgnacji łagodnej skóry dzieci. Najprościej smarować nim twarz okrężnymi ruchami. Można też zrobić z niego bogatą maskę do włosów lub wetrzeć go tylko
w podsuszone końcówki. Świetnie nawilży nasze ciało podczas kąpieli lub tuż po niej, zastosowany jak balsam.



Olej jojoba: zawiera fitosterole, dużo witaminy A, witaminę E, witaminę F. Olej ten, mimo iż sporo gęściejszy i tłustszy od arganowego, łatwo się wchłania. Może być stosowany do wszystkich typów skóry. Oprócz nawilżenia i natłuszczenia gwarantuje ujędrnienie i redukcję cellulitu. Należy być tylko bardzo konsekwentnym
w stosowaniu. Robić to długo i regularnie. Łagodzi stany zapalne, nadaje się do pielęgnacji włosów i paznokci. Można stosować u dzieci.




Olej bawełniany: to bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i witaminy E. Świetny do ciała i włosów. dlatego dobroczynnie wpływa na kondycję włosów i skóry. Ma właściwości zmiękczające i nawilżające. Dzięki wysokiej zawartości NNKT korzystnie wpływa także na skórę. Regeneruje podrażnioną, suchą cerę, może być stosowany przez alergików i w walce o oznakami starzenia.


Olej migdałowy: stanowi bogate źródło NNKT i witaminy E. Idealny
w pielęgnacji skóry i włosów. Odmładza, nawilża i wygładza skórę dojrzałą i suchą. Idealny do masażu całego ciała - uelastycznia skórę
i zapobiega rozstępom. Regeneruje włosy suche, matowe i łamliwe. Może być również stosowany wewnętrznie w celu łagodzenia nadwrażliwości żołądka, działa wykrztuśnie i ochronnie.



Olej z avokado: doskonale nawilża i zmiękcza skórę oraz stymuluje procesy regeneracji komórkowej. Słynie z właściwości odmładzających – działa przeciwzmarszczkowo i antyoksydacyjnie, poprawia elastyczność skóry. Jest bogaty w szereg witamin – m.in. A, B, E, F, K. Świetny do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych – dzięki zawartości aminokwasów i protein regeneruje i nawilża włosy. Odżywia również skórę głowy przyspieszając tempo wzrostu włosów oraz zapobiegając nadmiernemu wypadaniu.



Na koniec olej kokosowy: opisywany jako najzdrowszy olej na ziemi.  Idealny do smażenia orientalnych potraw, gotowania, pieczenia ciast
i robienia deserów. Nadaje się również do smarowania pieczywa. Świetnie się wchłania w potrawy. Nie ma wpływu na smak przyrządzanej potrawy. Można stosować go jako balsam do ciała. Jest idealny do cery suchej i łuszczącej się, swędzącej. Najlepsze rezultaty można uzyskać wcierając olej w jeszcze wilgotna skórę, tuż po kąpieli. Regeneruje i zapobiega zmarszczkom, obwisłej skórze oraz plamkom na ciele. Może być stosowany u dzieci, jako zdrowszy zamiennik popularnej oliwki, a u kobiet w ciąży zapobiegnie rozstępom.


Pamiętajmy, żeby wybierać olejki naturalne, bez chemicznych dodatków. Warto zrobić u siebie próbę alergiczną w mało widocznym miejscu. I najważniejsze: niektóre olejki barwią skórę. Uważajmy zatem na olej z avokadu, tamanu i marchwiowy. Więcej informacji znajdziecie zawsze w internecie;)



Oil – we know this word well;) But from the kitchen for sure;) Now it's time for the nature. We choose natural products: cosmetics, food, hand-made toys, furniture, clothes... we appreciate handicraft and our health as well!

These products are more expensive, that's true. But it's all about our safe life!

We all know argan oil, but there are lots of different natural oils. Some of them also Polish. The point is, that oil should be natural, unrefined and from certified ingredients. It should be kept in dark, cold places and in dark glass.

Argan oil: contains non-saturated fatty acids, antioxidants, karotenoids, polyphenols, phytosterols, vitamin E. It's moisturizing, stretch our skin, helps with sunburned skin, it's also good for dry skin, helps with hair and nail nourishing. Perfect for babies. The most popular is face care: apply argan oil two times a day or prepare a hair mask, hand-made body lotion or use it like a bath oil.

Jojoba oil: contains phytosterols, vitamin A, E, F. It's more fatty than argan oil, for all skin types. It's good for firming and cellulitis reduction. All you have to is: being patient and systematic. It's also good for hair and nails, and of course for gentle babies skin.

Cotton seed oil: contains non-saturated fatty acids and vitamin E. Perfect for hair and body: it's softening and moisturizing. It's good for whole body because of NNKT: regenerating for irritated skin, for dry skin, antiallergic and prevents wrinkles.

Almond oil: contains NNKT and vitamin E. Perfect for hair and body: rejuvenating and softening even for dry and old skin. Could be used for whole body massage: toughen and prevents stretch marks. Good as a hair mask and also as medicine for stomach hypersensivity and it's expectorant.

Avocado oil: moisturizing and skin softening. Well known as anti-wrinkle elixir. Contains vitamin A, B, E, F, K. Perfect for a hair care – prevents hair loss and helps them to grow.

Coconut oil: the healthiest oil ever, perfect for oriental food, for cooking and baking, desserts... could be also used just like butter. It's tasteless. Perfect also as body balm, especially for dry skin: regenerating, prevents wrinkles. Could be used for children and as anti stretch marks product during pregnancy.

Remember to buy only natural products and always check if you're not allergic!
And some oils could colour your skin! Be aware with avocado, tamanu and carrot oil!
More info in the internet, of course:)
 



piątek, 20 lutego 2015

Próbkomaniaczka/ Samplemaniac

Cześć:)

zapewne wszystko ze mną w porządku, tylko się upewniam;) Ale czy Wy też tak bardzo lubicie próbki? Mała rzecz, a cieszy;) Dobrze powiedziane. Gromadzę je w szkatułce, żeby się nie poniewierały, niby nie mam co z nimi zrobić, ale mimo to je uwielbiam. Zawsze jadąc do rodziców na weekend z chęcią i rozwagą wybieram swój zestaw podróżny, pełen próbek i miniatur, których na co dzień nie chce mi się przeglądać;) Uwielbiam testować nowości, o których gdzieś już coś słyszałam, albo czytałam. Lubię też być potem zadowolona i w pełni przekonana do pełnowartościowego produktu;)

Ogromne zasoby próbek już dawno zużyłam, ale ostatnimi czasy znowu sporo się ich nagromadziło:)


Hi:)

I think everything's ok with me, but I wanted to ensure;) Do you like samples? All these little things? I have special wooden chest to keep it somehow all together, but I always forget about it in my daily routine. But this is a perfect solution for weekend trips. I love new cosmetics: to read about them, to try them and then finally just be satisfied with the whole pack;)

Let's see what's inside...


Na pozór niepozorne pudełko;)/ As unobtrusive chest;)






Złe kosmetyki z brzydkim składem. Nie polecam w ciąży ani kobietom karmiącym. Uważajcie na składy, naprawdę!/ Bad cosmetics with chemical ingredients. Don't use it when you're pregnant or breastfeeding!


Jakieś nowości zapachowe z Yves Rocher. Wszystkie już znam i mam, oprócz męskiej;) Ta forma próbki nie przestaje mnie ciągle zadziwiać:/ New arrivals from Yves Rocher. I've got them all already, besides this masculine one;) I still don't get this napkin-samples:/




Mimo szczerych chęci nie mogę się przekonać do produktów tej firmy. Jakoś nie wzbudzają mojego zaufania.../ I'm not sure if these products are good, for me nothing special for years...


Bardzo lubiłam te produkty, ufałam im i wierzyłam w ich moc. Po analizie składów jestem mocno rozczarowana:/ I really liked these products, I trust them and I was sure they could help me after pregnancy. But, after igredients anylize I stopped using them for now...


Już nie mogę doczekać się weekendowych testów;) Relacja wkrótce./ Can't wait for my weekend tests. Review soon:)


Oliwkę Mamamil poznałam niedawno dzięki kosmetolożce, z którą tworzymy tu serię Q&A:) Jest to mój najlepszy produkt póki co. Skład najbardziej naturalny na rynku, bardzo bogaty, treściwy. Naprawdę nie można się do niczego przyczepić. I wbrew pozorom nie drogi, a bardzo wydajny!/ A cosmetologist from my Q&A series recommended me this oil from Mamamil. This is the best pregnancy product for me. The best ingredients, all natural, rich and condensed. Not so expensive, very productive. Just perfect!






I jeszcze coś na potem;) Mam nadzieję, że będzie to równie udany i pomocny kosmetyk, jak oliwka Mamamil:) And something for the future. I hope this salve will be also good:)



Więcej szczegółów wkrótce. Poszczególne recenzje też się pewnie pojawią, zwłaszcza odnośnie produktów wzbudzających skrajne emocje;)

More info soon. Individual reviews for sure, especially with extreme emotions (yes or no) ;)))

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers