piątek, 9 grudnia 2016

Nowości Essence, czyli patent na lekki make up dla zmęczonej mamy;)

Cześć:)

Nareszcie piątek! Albo raczej: znowu piątek?!? Nieważne, w każdym razie po kilku godzinach snu zawsze wyglądam tak samo źle:/ Ekhm, chciałam powiedzieć, po kilku godzinach snu za mało;))) Jak by na to nie patrzeć, zawsze robię szybki
i sprytny makijaż, dzięki któremu nie widać mojego inter galaktycznego zmęczenia AŻ TAK BARDZO;P Dlatego wybieram rozświetlający, jaśniejszy podkład, delikatny efekt strobingu, czarną kreskę i rozświetlone wewnętrzne kąciki. Dobrze robi mi też lekko różowa, zgaszona pomadka. Ostatnio testuję dwie jasne jak gwiazdy nowości Essence, chcecie zobaczyć???


 
Już dawno nie kupowałam kolorówki. No dobra - ostatnio na promkach w Rossmannie i podczas Black Friday w Douglasie (ale tylko jedną pomadkę MAC'a). Z Essence mało rzeczy miałam, ale ten zestaw od razu mi się spodobał. Tanie
i fajne kosmetyki - lubię to!




Strasznie się ucieszyłam, kiedy w paczce-niespodziance znalazłam te dwa produkty. Są idealne do rozświetlającego, dziennego makijażu. Podkład jest mocno kryjący, a paletką
i palcem;))) można zrobić całą resztę;) Do tego tylko liner, tusz i coś do brwi i jestem gotowa! A szminka zawsze się u mnie jakaś znajdzie:PPP





Rozświetlająca paletka do twarzy to nowość na rynku. Trzy pudry ważą 14 g
i kosztują jakieś 17, 50 zł. Dzięki nim możemy subtelnie wymodelować twarz lub rozświetlić powieki. Doskonałe razem jak i osobno. Z tylu opakowania mamy instrukcję, gdzie i co aplikować, żeby uzyskać optymalny efekt. 




Szczególnie polecam: policzki, nos, łuk kupidyna i brodę. Można go również śmiało nakładać  na resztę ciała;) Efekt, jaki osiągniemy jest bardzo naturalny. Nie da się raczej zrobić sobie krzywdy ani bynajmniej uzyskać rezultatu konturowania Snickersem;) Przyznaję jednak, że na wieczorne wyjścia dodaję trochę ciemniejszego bronzera i odrobinę mojego ukochanego różu Lilas d'Or:) Po prostu lubię czuć się taka rumiana i dojrzała haha!





Ogólnie paletka godna jest uwagi. Polecam zwłaszcza dziewczynom, które nie lubią zbyt mocno podkreślać rysów swojej twarzy albo boją się przesadzić;)))




Podkład też jest dość ciekawy, ponieważ łączy właściwości kryjące i matujące, czyli coś, czego wszystkie pragniemy! Ma lekko płynną konsystencję i neutralny zapach. Łatwo się rozprowadza i dość szybko wchłania. Daje efekt matowej, wręcz suchej skóry (na szczęście nie jest to uporczywe!). Mam najjaśniejszy odcień z trzech dostępnych. Na zimę jest ok. Latem na pewno byłby za jasny, bo bardzo szybko opalam na czekoladkę;) Jest zapakowany w miękką tubę, więc można wykorzystać go do końca;P Koszt to ok. 15,90 zł.




Oba kosmetyki pochodzą z http://www.drogeriemarysienka.pl/



Zachęcam również do odwiedzania Drogerii Marysieńka na FB: klik, żeby nie przegapić żadnej promocji:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers