czwartek, 19 listopada 2015

Jesienią tylko herbatki:)/ My autumn tea:)

Hejka:)

Herbaty zawsze pić lubię, ale jesienią sam fakt picia ciepłego napoju nabiera całkiem innego znaczenia. Długie wieczory, ciepły kocyk, mruczący kot... wszystko to sprzyja relaksowi w domowym zaciszu 
z filiżanką gorącej herbaty. Do tego ciekawa książka lub dawno nie widziana koleżanka i od razu jesienna szaruga robi się o wiele bardziej znośna, a nawet przyjemna. 

Ostatnio nauczyłam się wreszcie celebrowania śniadań. Niestety nie jestem w stanie zjeść rano niczego solidnie kalorycznego, dlatego stawiam na niezobowiązujące tosty z dżemem
i mocną w smaku herbatę English Breakfast, której smak zdecydowanie mnie pobudza. Jest konkretny, lekko goryczkowy i mnie bynajmniej stawia na nogi. Świetnie komponuje się
z takim lekko słodkim śniadankiem. 







Po południu, natomiast wybieram orzeźwiającą herbatę zieloną o lekko dymnym aromacie. Lubię pić ją w białej porcelanie;) Wtedy smakuje naprawdę lepiej i tak dostojnie:) Chętnie wybieram ją też na pogaduchy
z Sąsiadką przy jakimś szybkim, jesiennym deserze, np. jabłkach pod kruszonką.






Uwielbiam herbaty Liptona, bo mimo swej umiarkowanej ceny, są naprawdę namiastką luksusu na co dzień. Poza tym zawsze mogę liczyć na ich jakość i taki sam smak. Po prostu wyborny!

A Wy? Macie jakieś swoje jesienne rytuały?


Hey:)

I adore tea rituals. Especially in the autumn, for me it's just mystic. Long evenings, a blanket any my cat... For me these are the most relaxing moments... Plus an interesting book and a friend and autumn seems to be much more friendly.

Celebrating breakfasts became my real passion recently. And I am really happy about it. Unfortunately I'm not able to eat all these fat and hot dishes, so I'm eating for example toasts with jam plus a cup of tea. English Breakfats, of course:) This taste is zesty, energizing and quite bitter. For me it's better than a coffee.

Afternoons I prefer to drink green tea. This one is quite smoky;) But this taste is also hypnotizing;) I prefer to drink it in a white porcelain;) For me this is a real luxury:) I prefer green tea for my schmooze meetings with apple crumble of course;)


I adore Lipton teas, because it's quite cheap and high quality at the same time:)

And how about your autumn rituals?

2 komentarze:

  1. U mnie też nadszedł czas na herbatki :) A jak ten dżem z pomidorów? Ostatnio wahałam się czy wziąć ale w końcu kupiłam z dyni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Herrrbata jest dobra na wszystko;) a dżem specyficzny. Bardzo słodki z dodatkiem cynamonu;)

    OdpowiedzUsuń

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers