wtorek, 26 kwietnia 2016

Jak dbam o siebie na wiosnę? Z Eveline!/ How to keep fit? With Eveline!

Hej:) 


Zapewne zdążyliście zauważyć, że w weekend nie da się dostać na siłkę;) Też bardzo nad tym ubolewam i staram się nadrabiać w tygodniu trenując na maxa. Obecnie uwielbiam sztangi, pilates, streching i piłki:) Do tego chce jeszcze dołożyć basen, bo też mam pod nosem:) Także jest motywacja! I trochę głupio mieć jakąś bezsensowną wymówkę;))) W tej walce o powrót do formy sprzed ciąży wspomagają mnie specjalistyczne kosmetyki. Ostatnio na tapecie nowości od Eveline. Pora na recenzję produktów do pielęgnacji całego ciała.






Codziennie ze mną są te dwa produkty. Ich zadaniem jest opieka nad moim ciałem: nawilżenie, ujędrnienie, odmłodzenie.







Najczęściej wieczorny rytuał pielęgnacyjny odbywa się u mnie po treningu. Wtedy mam czas dla siebie i mogę w samotności pomyśleć;)





Uwielbiam orzeźwiające zapachy, które przenoszą mnie w inny świat. Na przykład Luksusowy balsam odmładzający z figą i granatem pachnie jak słodkie lato
w Chorwacji. Dla mnie to zapach bardzo dojrzałych słodyczy, lekko miodowy. Bzyczenia os tylko brakuje, gdy zamknę oczy...






Luksusowy balsam odmładzający na bazie ultraodżywczych ekstraktów
z owoców granatu i figi, natychmiast po aplikacji intensywnie nawilża, ujędrnia i wygładza strukturę skóry. Odmładzająca formuła bogata we wzmacniający olejek migdałowy, kojący olejek kokosowy i kolagen morski łagodzi podrażnienia, niweluje zaczerwienienia, wzmacnia włókna kolagenu i elastynt oraz chroni komórki skóry przed szkodliwym wpływem wolnych rodników, dzięki czemu skutecznie powstrzymuje procesy starzenia.







Po pierwsze lubię takie opakowania, które łatwo mogę rozciąć i tym samym zużyć kosmetyk do końca;) Da się też taką tubę postawić do góry nogami. Zapach jest bardzo na plus, aplikowany rozsądnie szybko i ładnie się wchłania pozostawiając skórę aksamitnie nawilżoną. Bardzo się polubiliśmy. Kobiety w ciąży i mamy karmiące - UWAGA na PEG i EDTA.




 

Diamenty, kwas hialuronowy - lubię to! Mikroskopijne cząsteczki diamentu oraz unikalna kompozycja substancji czynnych mają być gwarancją sukcesu. Odpowiadają za spalanie tłuszczów w tkance podskórnej i redukuję cellulitu.





Wiem, że nie wszyscy lubią ten charakterystyczny chłodek tego typu produktów, ale po efektywnym treningu jest to uczucie wielce pożądane. Ja - po siłce jestem rozgrzana do późnych godzin nocnych. Po prostu zawsze daję z siebie wszystko;) Także pierwsze wrażenie - serum wyraźnie chłodzi. Uwielbiam ten efekt na udach! Również miękka tubka, którą łatwo da się rozciąć. Co do odchudzania się przy użyciu kosmetyków... Osobiście nie wierzę. Nie znam trenera, który nie powiedziałby prawdy w oczy, że 30 % sukcesu to trening, zaś 70 to dieta. Kosmetyki są tylko dodatkiem, brakującym elementem układanki. Także ćwiczymy, smarujemy się i... widzimy gdzieś na plaży za jakieś trzy miesiące:)








Produkty tego typu zawsze warto mieć pod ręką. Zwłaszcza polecam jednorazówki, bo można wypróbować różne opcje i dopasować działanie do aktualnych potrzeb naszej skóry.




Zabieg peelingu i odpowiednich masek stosuję raz w tygodniu. To moja złota zasada i jedyne szaleństwo odkąd jestem matką;) Na żadne inne zabiegi nie mam czasu. Ale tego nie oddam! Uwielbiam tą czystą, promienną i wygładzoną twarz. 

Olej arganowy, kwas hialuronowy, algi i witaminy (A, E, F) to moje ulubione składniki. Jedynie PEGi psują trochę obraz. Pamiętajcie, że panie w ciąży i mamy karmiące powinny ich unikać.




Peeling jest zdecydowanie drobnoziarnisty. Bardzo go lubię, bo dobrze oczyszcza twarz i odblokowuje pory. Maseczki bankietowe działają cuda na mojej twarzy
i przed wyjściami typu wesela są u mnie koniecznością. Do tego jeszcze płatki kolagenowe pod oczy i wiem, że będę wyglądać na wypoczętą;)
No i makijaż dłużej utrzymuje się na tak przygotowanej skórze.






Ostatni element układanki to coś, czego jeszcze nigdy nie miałam - serum powiększające usta! ŁAŁ! Zaaplikowałam je od razu po otwarciu paki od Eveline
i co?





Po 5 minutach spektakularne zwiększenie objętości ust i wygładzenie nierówności na powierzchni warg. Po 3 aplikacjach usta stają się pełniejsze, odzyskują wyraźny kontur oraz perfekcyjną gładkość. Po 2 tygodniach zmarszczki wokół ust są wygładzone, skóra zregenerowana i odporna  na działanie czynników wysuszających.  Preparat zawiera w swoim składzie: kwas hialuronowy, ekstrakt
z aloesu oraz witaminę C i E. Tyle od Producenta. A jak jest naprawdę?















Jest to po prostu błyszczyk w tubce z typowo szczypiącym efektem na ustach. Dawno już takiego nie miałam, bo nie jestem fanka lepkich mazideł, do których przyklejają mi się włosy. Daje lekki różowy kolor i błysk za sprawą wielobarwnego brokatu. 




Taki właśnie jest mój look na siłce, naturalny;) Wypielęgnowane ciało, tusz
i odrobina blasku na ustach:) Znacie te produkty?



Hey:)

Spring and summer means no way to get to the gym. Everyone's motivated:) So do I:) But I rather train during the week and weekends trying to rest a bit... Now I prefer weights, pilates, streching, gym balls... I'd like to swim evenings, because there's a pool next to my flat;) I'm still fighting for my before-pregnancy curves using special cosmetics like Eveline body balms.

The point is loose some weight - gym plus soothing, moisturizing and anti-cellulite products. Last month I used a special balm with fig and pomegranate. I love this sweet smell and creamy texture. It's absorbent so I can have it even in my gym sponge bag. That was a real pleasure, something like sunny evenings in Croatia with this specific honey fig trees...

I prefer cosmetics in jars or just in soft plastic tubes, which are easy to cut;) I don't like to waste anything;) You can also stand it up-side down. Only one bad thing: PEG and EDTA - remember to avoid these ingredients especially when you're pregnant or breastfeeding woman.


Next balm - diamonds and hyaluronic acid? I like it! This is a balm with cooling effect. I know it's not so normal and some of you hate it for sure. But, after my training I'm feeling so good that I really like cooling balm on my hips. I can feel it works;) Remember, that cosmetic is not a solution. 30 % it's a gym, 70 % diet and a solid batch of cosmetics to get better results.


I also like to have a scrub and a face mask once a week. This is something really special for me because I don't have time for me, myself and I... So, I celebrate these moments:) Delicate scrub and a special soothing mask will be a perfect starter before a big party. It's also a proper base for a wonderful make-up. Argan oil, hyaluronic acid and vitamins (A, E, F) are my fav ingredients. Hmmm - PEG - you know what it means.

Last thing - a lipgloss with a bigger lips effect. In fact, it's quite sticky, with delicate pink colour and glitter. To be honest I don't buy and don't have any lipgloss in my collection, because of sticky texture. I don't like shiny lips and all these stuff. I'm wearing Carmex on my daily basis and sometimes I'm using rather matte lipstick to get a drama look.



But, if you meet me somewhere after gym, you'll see my athletic shape with mascara and a hint of Eveline pink glitter lipstick:) Do you know these products?




2 komentarze:

  1. Serio serum powieksza twoje usta? :P Moje nie :P
    A przy tym serum 4d nie przeszkadza ci to ze po aplikacji cala sie swiecisz za sprawa brokatu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie wrazenie optyczne:) a brokatu nie widze bo zaraz po silce go nakladam, potem dres i w droge;)))

      Usuń

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers