piątek, 1 maja 2015

O porażkach kulinarnych, które każdemu się zdarzają;)/ Something about kitchen disasters;)

Cześć:)

dziś post nietypowy. Bo nie będzie o cudownie prostym przepisie na pyszne jedzonko w 5 minut;) Ale raczej o tym, że nawet doświadczonej kucharce czasem coś nie wyjdzie:P 

Na pomysł tego posta wpadłam po tym, jak w przypływie euforii i zachwytu pewną książką, od razu postanowiłam coś z niej upiec. Efekt okazał się bardzo ładny, ale w sumie niejadalny;))) I co ciekawe, wiedziałam, że autorka prowadzi również bloga i na pewno ten przepis istnieje w sieci
i być może został nawet skomentowany. Zaufałam jej jednak, bo znam poprzednią jej książkę, często z niej korzystam i nigdy się nie zawiodłam.

Tym razem wątpliwości przyszły już na etapie zarabiania ciasta. Wiedziałam, że proporcje się nie zgadzają, a konsystencja pozostawia wiele do życzenia;) Nie poddałam się jednak próbując ratować, co się dało. Zupełnie, jak Czytelniczki bloga autorki;) Niestety bułeczki były niezłe zaraz po upieczeniu, a potem wylądowały w koszu. Nienawidzę marnowania jedzenia, wyrzucania go do śmieci itd., ale w tym przypadku nie mogło być inaczej. Jedyną szansą dla tych uroczych z wyglądu bułeczek, była wyłącznie kariera filmowa. Ale nie przyszło mi do głowy, żeby dzwonić do TVN-u i zgłosić je na casting do W-11;)))

Zatem przestrzegam uczciwie. Każdy przepis lepiej sprawdzić
w internecie, skonfrontować z kimś bardziej doświadczonym, doczytać komentarze.

A z tego przepisu raczej nie korzystajcie...

Bułeczki kukurydziane z czarnuszką

Składniki:
  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g mąki kukurydzianej
  • 14 g świeżych drożdży
  • 150 ml ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól

Dodatkowo:
  • jajko
  • czarnuszka


Drożdże pokruszyć, wsypać do miseczki, dodać 50 ml mleka i 50 g mąki, wymieszać, przykryć ściereczką
i odstawić do wyrośnięcia. Oba rodzaje mąki przesiać, dodać rozczyn
i zacząć wyrabiać ciasto, stopniowo dodając ciepłe mleko i ew. sól do smaku. Ciasto powinno być zwarte, elastyczne i błyszczące. Jeśli jest zbyt suche, dodać jeszcze trochę mleka. Wyrobione ciasto uformować w kulę, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, aż podwoi objętość. Następnie uformować bułeczki, ułożyć je na blasze, posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać czarnuszką. Pozostawić do ponownego wyrośnięcia. Piec w temperaturze 220 st. C ok. 25 minut.


Hi:)

today a very strange post. Something about kitchen disasters. Once upon a time I wanted to bake buns. I found quite simple recipe in a fantastic book and it was... a completely distaer!!!
I knew this author from previous book, from a blog but I didn't check anything: other recipes, comments, nothing... Well, these buns are really beatiful but it's not buns or scones, rather stones, I think. Unfortunately they landed in my trashcan:/

So, don't do these buns at home!


Ingredients:
  • 300 g flour
  • 200 g corn starch
  • 14 g yeast
  • 150 ml hot milk
  • 1 teaspoon sugar
  • salt

Plus:
  • egg
  • fennel flower

Put crumbled yeast into a bowl, add 50 ml milk, 50 g flour and mix it all together. Cover with a clean cloth and leave it for few minutes. Add both flours, hot milk and salt and start to mix with a hand. The pastry should be nice and elastic. If you need add more milk. Once again cover with a cloth and keep it in a warm place. When your pastry will be double-big, prepare buns, put them on a baking tray covered with baking paper. Cover buns with mixed egg and fennel flowers. Leave it again for few minutes and bake them for about 25 minutes in 220 degrees.


Wyglądały bardzo ładnie./ Looked so great.


Z czarnuszką i sezamem./ With fennel flower or sesame seeds.










Jeżeli ktoś wie, co jest nie tak z tym przepisem, proszę, dajcie znać. A jeśli macie sprawdzony przepis na takie bułki, to też się podzielcie;)

Miłego dnia!


If you know, what's wrong with this recipe, tell me, plz. And if you have any idea how to bake a perfect buns, I will be also grateful for your tips;)

Have a nice day!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers