niedziela, 28 sierpnia 2016

Słów kilka o tym jak oswoiłam bób, czyli pyszna i aromatyczna sałatka z bobu, jajek i boczku

Cześć:)

Wiem, że sezon na bób minął bezpowrotnie i już cieszę się na wysyp dyni, który to już wkrótce;) Jesień, zima - te sprawy... Ważne jest pozytywne nastawienie
i umiejętność cieszenia się każdą porą roku i jej urokami;) Nigdy nie lubiłam bobu. Ani jego smaku, ani zapachu. nie przemawiały do mnie nawet argumenty na temat tego, jak bardzo jest on zdrowy i pożywny. Jedzony solo dalej mnie nie kręci, ale
w tym roku postanowiłam go oswoić;) Wybór padł na nieinwazyjną sałatkę stuningowaną innymi składnikami i uwaga! zaskoczyło!!! Nie tylko ja jestem nią zachwycona. Więc, jeśli tak jak ja macie zamrożony bób, zapraszam na przepis dnia:)





Składniki:


  • 500 g bobu
  • 200 g boczku wędzonego
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • koperek
  • majonez
  • sól
  • pieprz


Bób gotujemy w lekko osolonej i posłodzonej wodzie do miękkości. Zwykle jest to ok. 15 minut. Ziarna muszą być ciągle chrupiące - nie rozgotowane. Odcedzony przelewamy wodą i obieramy. Wrzucamy do miski. Pokrojony w kostkę boczek wysmażamy na patelni bez tłuszczu. Skwarki również wrzucamy do miski. Jajka kroimy w grubą kostkę i dodajemy do sałatki. Następnie siekamy koperek
i doprawiamy całość do smaku. Mieszamy z majonezem i zajadamy. Pyszna po kilku godzinach w lodówce. Nadaje się jako danie lub dodatek do grilla;)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers