sobota, 31 grudnia 2016

Sylwestrowe inspiracje - styl glamour

Cześć:)

Dziś żegnamy się z kolejnym rokiem. Jaki był? Udany? Na pewno zaskakujący
i pełen zwrotów akcji. Przynajmniej u mnie. Czego życzę sobie na Nowy Rok? S.P.O.K.O.J.U 
Tylko tego mi trzeba. No i czasem chciałabym pobyć po prostu sama... Bardzo tęsknię za moją samotnością...

Nie będę mówić o postanowieniach noworocznych. Lepiej pokażę Wam kilka fajnych, eleganckich rzeczy, które z pewnością przydadzą się do pełni szczęścia
w komponowaniu sylwestrowych, studniówkowych i karnawałowych stylówek:)



Bohaterem tych Świąt i zimy są u mnie brokatowe paznokcie. Nigdy dotąd takich nie nosiłam, ale kiedy zobaczyłam trójcę lakierów MAGA zapewniających efekt hybryd bez użycia lampy, postanowiłam spróbować. W końcu coś dla mnie - pomyślałam. Można je swobodnie zmyć w każdej chwili, bez wychodzenia z domu;) Ostatnio nawet zdarzyło mi się to na przystanku autobusowym LOL...




Mój zestaw to seria DIAMOND: baza, wielobarwny CUDNY brokat i żelowy utwardzacz. Brokat kryje w zupełności po dwóch standardowych warstwach. Efekt końcowy jest przepiękny. Już któryś raz maluję nim wszystkie paznokcie i świetnie wygląda to zimą. Roziskrzone pazurki - lubię to!



W butelce, lakier wygląda na jakiś nieokreślony odcień lila, ale w rzeczywistości to przezroczysty lakier pełen gwiazd...




Wybaczcie, moje pazurki sprzątały ostatnio;) I przed świętami skaleczyłam sobie trzy palce obierając dynię:/ Efekt na żywo, jest o niebo lepszy. Widać każdy kolor no i ten błysk! W kwestii trwałości, powiem tak: u normalnej pani domu, 7 dni to chyba przesada. U mnie bywa to max. 5 dni:) W czwartym pojawiają się przetarcia
i pojedyncze mikro odpryski.

Moje lakiery pochodzą z sieci: http://www.drogeriemarysienka.pl/

Zachęcam również do lajkowania fan page'a na FB, gdzie oprócz bieżących promocji, możecie obejrzeć ciekawe filmiki dotyczące sztuki makijażu: klik




Mój idealny i trwały makijaż na wyjście to zawsze baza i dobry podkład. Tym razem używam Match Perfection z Rimmela w odcieniu Ivory i bazy Soraya. Nie potrzebuję korektora, bo ten fluid kryje u mnie wszystko, co trzeba;)





Na oko postanowiłam nałożyć palcem cień foliowy Makeup Revolution. Nie lubię tego efektu na co dzień, ale na wyjścia, czemu nie?!? Aplikowany na dołączony płyn, utrzymuje się naprawdę długo.




Zadbane usta to u mnie podstawa, bo kocham kolorowe pomadki. Na moim biurku
w pracy, obok kubka pisaków, stoi też pojemnik pełen szminek;) Siłą rzeczy, muszę lubić też mazidła do ust, żeby wargi zawsze były idealnie gładkie. Tym razem testuję słynny miodek z Oriflame. Nie jest idealny, ale sprawdza się na noc, zaaplikowany grubą warstwą:)




W kwestii tuszu do rzęs, jestem wierna jednej marce. Jest to Yves Rocher. Jakoś ich tusze, zawsze mi odpowiadają. Lubię kiedy tusz robi WOW i te właśnie to robią, przynajmniej u mnie:) Ten akurat ma plastikową szczoteczkę i jego zadaniem jest maksymalne wydłużenie.




W kwestii konturowania twarzy, ciągle szukam idealnego produktu. Obecnie wykańczam paletkę-mozaikę Giordani Gold z Oriflame. Niestety jest ona w takim stanie, że aż wstyd ją pokazywać... A do wykończenia makijażu polecam tani jak barszcz Diamond Illuminator z Wibo. Uzyskujemy fajny efekt tafli wody na policzku - uwielbiam to, bo dodaje niesamowicie życia na zmęczonej i chronicznie niewyspanej twarzy matki-cierpiętnicy;PPP




Powoli zbliżamy się do sedna sprawy, czyli rzeczom memu sercu najbliższym: pomadki MAC'a i zegarki;))) Tak, jestem freakiem:) Pomadek Maczka i zegarków naręcznych nigdy za wiele. Kocham je bardziej niż szpilki!




Brave to mój najnowszy odcień. Mega uniwersalny, zgaszony róż z delikatnymi akcentami miedzianymi. Obok beżowej Modesty to mój ulubiony kosmetyk! Kiedyś szkoda mi było wydać tyle na szminkę, ale stwierdzam, że na coś, czego używamy codziennie, naprawdę warto! To raczej na jednorazowe wyjście, nie bardzo się opłaca. Ale dla codziennego nieskazitelnego wizerunku, jestem w stanie wydać te kilkadziesiąt złotych. Zwłaszcza, że Douglas on-line często robi promocje;)



Na koniec mój najnowszy, mocno steampunkowy zegarek Dyrberg/ Kern. Tarcza prezentuje się nieziemsko! Czarny, skórzany pasek i gwoździe na pewno nie są dla każdego, ale mnie to pasuje:) W zestawie była też dodatkowa skórzana bransoleta z mocnymi, metalowymi elementami łańcucha. Noszone obok siebie, robią całą stylizację. Ostatnio komplet był moją jedyną biżuterią przy czarnym, gładkim półgolfie, rozkloszowanej mini z pianki pokrytej nieregularnymi zaciekami srebrnej farby, połączonej z kryjącymi, czarnymi rajstopami i przysadzistymi czarnymi botkami na grubej podeszwie i obcasie słupku. Ile za niego zapłaciłam? Niewiele, bo znalazłam go oczywiście w TKMaxx!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers