niedziela, 28 czerwca 2015

Bałkańskie nuty na talerzu.../ Balkan taste...

Cześć:)

Jeśli nie macie planów na dzisiejszy obiad lub kolację, albo po prostu chcecie miło spędzić czas przy oryginalnej muzyce i dobrym winie, wpadajcie do krakowskiej Bałkanicy!

Restauracja mieści się niedaleko od Rynku, przy ulicy Czystej 3. Byliśmy tam już dwa razy i Wam też ją polecamy. A po sutym posiłku koniecznie spacer, choćby okrężną drogą do auta;)


Nasza pierwsza wizyta miała miejsce tuż po otwarciu. Wtedy zjedliśmy dolmades, pyszną i aromatyczną zupę rybną z krewetkami, cevapcici i pljeskavicę. Do tego specjalnie dobrane wino, herbatę po bałkańsku i na deser oczywiście lody chałwowe - pyszne ale niezbyt słodkie. 

Ostatnio wpadliśmy tam na szybki lunch tuż po otwarciu, czyli prawie
z rana;))) Tym razem na widelce trafiła musaka, burger i baclava - mniam! Grillowana bagietka i pasta z suszonych pomidorów miały umilić nam oczekiwanie:)
Wnętrze utrzymane jest w rdzawej kolorystyce podbitej różnymi odcieniami niebieskiego. Dodatek drewna i kolorowych kafelków przywodzi na myśl dalekie podróże. Całość bardzo przyjemna dla oka i... nosa, bo dzięki otwartemu ogródkowi, nie panuje tu zaduch. Po wejściu naszym oczom ukazuje się taki oto widok:


Przestrzenie między stolikami są na tyle duże, że udało nam się tu wjechać naszym pancernym wózkiem;)/ There's enough place for our huge baby carriage;)






Wnętrze jest bardzo jasne i  przejrzyste./ I like these fair and clear interiors.




Wspomniane wcześniej czekadełko:)/ Our little starter:)


I nasz lunch. Moja musaka i burger A./ Lunch of the day: my moussaka and A.'s burger.




Musaka podana z ziołowo-czosnkowym sosem była przyprawiona po bałkańsku: lekko słodka i pachnąca cynamonem, mmm./ Moussaka with garlic sauce with fresh herbs and Balkan spices: sweet cinnamon for example.




Burger znikał w oka mgnieniu.../ That was a very fast buger...


Zwłaszcza, że ja też musiałam skosztować;)/ Because of me;)







I na deser obłędnie słodka baclava. Pyszne uwieńczenie posiłku:)/ Sweet baclava for dessert, yummie!
Ogólnie jedzenie godne polecenia, a na pewno spróbowania. Spodobało mi się to, że po swojej porcji musaki i deserze wyszłam najedzona w sam raz;))) Nie byłam ociężała i śpiąca, co nieraz zdarzało mi się np.
w Bułgarii. Być może to zasługa naszego raczej chłodnego klimatu;), albo dobrej reki kucharza. Nie wiem:) Zastanawiam się tylko, czy mocno wygłodniały facet najadłby się tym daniem;) W każdym razie lokal wart polecenia. My wybieramy się teraz na burek, szaszłyki i grilla:) Mam nadzieję, że będzie równie pysznie, a obsługa, jak zwykle pomocna
i miła:)


Hi:)

If you still don't have any plans for today or tommorow, try Bałkanica restaurant at Czysta 3. We were there two times already and we can recommend it to all of you.

First time we went there at the beginning. We took dolmades, tasty scampi soup, cevapcici and pljeskavica. Plus good wine, Balkan tea and haivah ice cream - delicious and not so sweet, thnx God;)

Last time we ate there a very fast lunch around 1 o'clock: moussaka, burger and baclava. Roasted bread plus dried tomatoes mousse was our starter.

I like also their interiors, rust-colored walls plus blue decorations, natural wood and colorful tiles - everything remind me our Balkan trips:) In summer they have also a very nice garden with little metal tables and chairs.


Everything was good there and I wasn't logy neither sleepy. I'm not sure if any man could feel full after this;) but you have to try;) Next time we want to take: burekas, shashliks and barbecue feast;) I hope will be perfect too. And the service nice and helpful as always:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers