piątek, 22 stycznia 2016

Moje soczyste nowości Farmony/ My fruity Farmona

Cześć:)

Dziś przedstawię Wam kilka moich nowości z Farmony. Jeśli kojarzycie tą firmę, to wiecie zapewne, że ma ona w swoim repertuarze wiele apetycznie pachnących kosmetyków. I ja także mam do nich słabość. Mimo, iż nie są super ekologiczne, lubię do nich wracać od czasu do czasu. Zimą uwielbiam korzenne aromaty,
a wiosną i latem te bardziej słodkie i orzeźwiające. 


Dzisiejszą porcję pielęgnacji dostałam podczas ostatniego Świątecznego Spotkania blogerek i vlogerek w Krakowie. Bardzo się cieszę, że żadnego z nich nie znałam, bo najbardziej lubię niespodzianki i testowanie nowości;)





Po pierwsze coś do włosów:) Moim jedynym tegorocznym postanowieniem jest dbanie o stan włosów: regularne olejowanie, zawsze odżywka i minimum obciążania mazidłami;) Ten spray termoochronny służy mi w sytuacjach awaryjnych, kiedy muszę włosy podsuszyć, bo prostownicę ostatnio widziałam w listopadzie;) Ma przede wszystkim piękny, kojarzący się z wakacjami egzotyczny zapach no
i dodatek olejku monoi. Póki co, zapowiada się nieźle.  




PEG i EDTA w składzie powinny odstraszyć kobiety w ciąży i matki karmiące.




Masło o zapachu gruszek i żurawiny ma nawilżać, odżywiać i ujędrniać ciało. Ja również tego pragnę, dlatego ochoczo przystąpiłam do testów. Samo połączenie aromatów uważam już za bardzo udane, bo nie jest to typowy ulepek. A dodatek mojego ulubionego masła karite to kolejny plus.




 EDTA i parabeny to moje jedyne zastrzeżenie w przypadku tego produktu.



Aloes to jeden z moich ulubionych składników w kosmetykach, a jego kojące działanie wprost uwielbiam. Kremy takie, jak ten często goszczą na mojej toaletce, ponieważ co jakiś czas daję mojej cerze odetchnąć od mocno skoncentrowanych
i super hiper przeciwzmarszczkowych specyfików. Ten krem nie dość, że nadaje się dla każdego rodzaju cery, to jeszcze jest na dzień i na noc - tak więc oszczędzamy miejsce i pieniądze;)








W składzie widzimy PEG, PPG i EDTA. Przypominam, że szczególnie powinny na nie uważać kobiety w ciąży i matki karmiące.
 



Na koniec jeszcze próbki masła do ciała o zapachu owocowego drinka;) Taki miks owoców i jakiegoś egzotycznego likierku. Do tego drobinki brokatu i można poczuć się jak w Bułgarii:) Dodatki olejków i witamin czynią masło naprawdę odżywczym. Natomiast sam zapach, jak dla mnie jest nazbyt cukierkowy, żeby nie powiedzieć plastikowy. Chyba już z takowych po prostu wyrosłam;)))


Znacie kosmetyki Farmona? Macie jakichś swoich ulubieńców???


Hi:)

Today just look at my newest cosmetics from Farmona. If you know these products, you also know their lovely smells. I know they aren't unfortunatelly so eco, but from time to time;) You know how it goes;) All of them are from latest Bloggers Meet Kraków:)

First of all, something for my hair. This is a thermo spray with an exotic fruity smell and monoi oil. For me this is the easiest conditioner. all you have to do is: apply a bit before a hairdryer.
PEG and EDTA aren't for pregnant and breastfeeding women.

Body butter with pear and cranberries should moisture, norish and rejuvenate our body. The smell and karite butter are here the best. Plus I adore body butters and fact that they aren't absorbent;)
Pay attention: EDTA and parabens!

I love aloe vera - this is one of my best ingredients ever. And such creams also, from time to time. Between my rejuventaing treatments periods I like to have quite lighter creams in my sponge bag. This is something to prevent my skin: I'd like to force my skin a bit;) Be aware: PEG, PPG and EDTA, again.

Last, but not least: 2 samples. This is an exotic mix: fresh summer fruits and a sweet liqueur plus glitter:) Quite nice, but a bit plastic for me;) Maybe, I'm too mature;)))


Do you know Farmona? Any fav products???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Obserwatorzy

Google+ Followers